Mini GT - RE-Amemiya

RE Amemiya Car Co., Ltd. (有限会社RE雨宮自動車, Yūgen Kaisha Āru-ī Amemiya Jidōsha) to firma tuningowa z siedzibą w Tomisato w prefekturze Chiba w Japonii, założona w 1974 roku przez Isami Amemiyę (雨宮 勇美, Amemiya Isami). Amemiya i jego firma są znani ze specjalizacji w tuningu samochodów Mazda z silnikiem Wankla; „RE” w nazwie firmy nawiązuje do silnika Wankla.  RE Amemiya RX-7 to kultowy, niezwykle pożądany model JDM, stworzony przez legendarnego japońskiego tunera motocykli z silnikiem Wankla, Isamiego Amemiyę. Firma, znana z dominacji w Super GT i D1GP, słynie z kultowych zestawów aerodynamicznych (takich jak zderzaki AD Facer) oraz potężnych ulepszeń silników Wankla 13B-REW lub 20B. Samochody RE Amemiyi często pojawiają się w wyścigach touge w japońskim programie Hot Version; wyścigi te rozgrywane są w stylu „kot i mysz”, podobnie jak w Initial D. Mazda FD3S RX-7, tuningowana przez RE Amemiyę, rywalizowała z Amuse Honda S2000, J's Racing Honda S2000 i MCR Nissan R34 Skyline GT-R. N...

Hunting - oto co udało sie ostatnio zdobyć.

 Oto kilka sztuk, które udało się dołączyć do kolekcji w Marcu, a które jeszcze nie znalazły sie tutaj na tym blogu. Można je podzielić na trzy grupy: Premki, Mainy i MBX (ale za to jaki).

Mam dwie pierwsze premki: Merca i Nissana. prawie dwa lata zbieram i dopiero teraz mam pierwsze swoje modele premium. Oba modele zakupiłem okazyjnie na promocjach w Empiku i MediaExpert, dzięki czemu udało się zejść z ceną poniżej 30 PLN za sztukę. Uważam, że to uczciwa cena. Na dzień dzisiejszy nie wiem czy warto przepłacać. 

Nie powiem jednak, że modele są słabe. Co to, to nie! Metalowa baza, piękne detale i malowanie. Do tego gumowe opony, piękne felgi... Premium.

Do kolekcji dorzuciłem też kilka mainów. Niby nic specjalnego, ale McLaren jest super, Godzilla zawsze się przyda a RAM... mam już kilka w innym malowaniu i ten po prostu zasili półkę z pick-up-ami.


Na koniec Matchbox Moving Parts. A w pudełku Mercedes z otwieranymi drzwiami. To również zakup na promce, ale akurat te Matchboxy zawsze mnie ciągnęły, zwłaszcza te z otwieraną maską. Na pewno kilka sztuk więcej będzie w tym roku.